Dla czystej zabawy intelektualnej zastanowiłem się chwilę, nad sytuacją socjalisty w Europie. Jakie może widzieć przed nią perspektywy? Co jest dla niego największym zagrożeniem. Wreszcie- co jako hipotetyczny marksista, proponowałbym jako kierunek działań politycznych i propagandowych swojego ruchu, w dłuższej perspektywie, widząc zagrożenia. Przyszedł mi do głowy, pewien pomysł. Stwierdziłem, że lewicowcy dążąc do utrzymania lub pogłębienia redystrybucji państwowej i interwencjonizmu, powinni
"-...Póki nie przestaniecie szukać cielca złotego i uciech sprośnych i wszelakiej marności ludzkiej niczym ślepy kret kopiący mroczne tunele i szukający larw pod ziemią! Gdyż to nie one tuczą w człowieku prawdziwego człowieka, lecz zrozumienie drogi, jej sensu i kierunku! Dlatego do was mówę, a dzisiaj zwłaszcza do tych mówię, którzy opływają w złoto i są ślepi na potrzeby brata swego nędzarza, co cierpi głód! Gdybym zapytał, ilu majętnych, a głuchych i ślepych stoi dziś przede mną, żaden się
Przeanalizujmy fragment debaty pomiędzy Adamem Michnikiem a Jarosławem Kaczyńskim odbytej w TVP2 w 1993 roku:
J. K.: - Mówiąc o prowadzeniu czy nieprowadzeniu dekomunizacji Polski, nie możemy zapominać, że Polska nie jest niczyją prywatną własnością. Jeśli Jacek Kuroń mówi, że ja przy Okrągłym Stole dałem słowo i to jest istotne, to się myli.
A. M.: - Owszem, jest istotne dla Jacka Kuronia i dla mnie.
J. K.: - Jest istotne dla Jacka Kuronia, dla Polski
"Trudnośc polega na tym, że nie wystarczy żyć zgodnie z zasadami. Istotnie, udaje się wam czasem, zaciskając zęby, mocno zaciskając zęby, ale generalnie wam się udaje, żyć zgodnie z zasadami. Wasze zeznania podatkowe są gotowe na czas, rachunki zapłacone w terminie, nigdy nie poruszacie się bez dowodu tożsamości i karty kredytowej w portfelu. Niemniej, nie macie przyjaciół. Zasady sa złożone, wielopostaciowe. Poza godzinami pracy są zakupy, które trzeba zrobić, bankomaty z których trzeba
–Dziękuję panom – prezydentowa przejęła prowadzenie. – A pan Pasikonik... – z wysiłkiem usiłowała coś sobie przypomnieć spoglądają na uśmiechającego się i przestępującego z nogi na nogę młodego człowieka.
–Oto on. We własnej osobie. Redaktor pisma „Praktyka Zaangażowana”, intelektualnego fundamentu nowej lewicy – skwapliwie tłumaczył, przedstawiając go Kaszuba.
–A, to pan... – czułym głosem, wyrażającym pełną niewiedzę, odezwała

FASZYZM NIE PRZEJDZIE!!!