Kanada – z pozoru najbardziej „indiański” kraj
przez
w dniu 30-09-2011 o 17:41 (257 Odwiedzin)
Wjeżdżając do krajów Ameryki Łacińskiej zazwyczaj dopadają nas zjawiska, posiadające ten sam przymiotnik, czyli elementy kultury łacińskiej. Tak jakby wszędzie wiszącymi krzyżami i lecącymi w tle hiszpańsko-języcznymi pioseneczkami chciano dać dobitnie do zrozumienia przez kogo te ziemie został podbite.
Wjeżdżając do Stanów Zjednoczonych na powitanie wyskoczy nam Myszka Mickey, niosąca butelkę Pepsi (bo, wbrew pozorom, Pepsi w USA cieszy się większą popularnością, niż Coca-Cola), zapraszająca nas do McDonalda. Niesymbolicznie pisząc: cały szereg elementów amerykańskiej pop-kultury i komercji. Wszystko oczywiście w towarzystwie nieskończonej ilości flag amerykańskich – tak aż do dostania oczopląsu od czerwonych i białch pasków oraz białych gwiazdek na niebieskim tle.
Ku mojemu zaskoczeniu sprawa zupełnie inaczej ma się w przypadku Kanady. Już przy samym zjeździe na lotnisku w Vancouver przywitały mnie dwie rzeźby, kulturalnie związane z kontynentem, na obszarze którego leży to państwo:
Eksplorując dalej ten ogromny kraj natknąłem się na wiele takich motywów. W centrum miasta, w parkach, w domach kultury… Zważywszy na to, że w Kanadzie procent Ixachitlańczyków w społeczeństwie jest znacznie mniejszy niż np. w Meksyku, który unika, jak ognia prezentowania rdzennej kultury, wydało mi się to bardzo imponujące.
http://ixachitlan.pl/571










Wyślij na e-mail