• Strona główna RSS Feed

    przez Opublikowany 30-01-2012 10:11
    Article Preview

    ...tę czasoprzestrzeń...o wiele za długo...

    Akcja powieści "Non stop" Briana W. Aldissa nie jest osadzona tak daleko, jak akcja poprzednio czytanej przeze mnie "Cieplarni". Niemniej i tutaj skala czasowa, może nie głównych wydarzeń, ale poprzedzających je jest bardzo rozległa. Oto zaawansowani technicznie Ziemianie mają pomysł na przeludnienie macierzystej planety - kolonizację kosmosu. Trzeba jednak znaleźć planetę, która się nadaje do takiego celu. Planeta się znajduje, niemniej lot na nią musi być tak długi, że pomiędzy tymi, którzy opuszczą Ziemię, a tymi którzy zobaczą "nowy ląd" będą pokolenia żyjące i umierające w trakcie podróży. W tym celu konstruuje się gigantyczny statek, ze wszystkim, czego potrzeba do życia podróżnikom, z pełnym wyposażeniem, z fauną i florą z Ziemi, z maszynami, z takimi udogodnieniami, jak działający na pokładzie cykl czasowy oparty na czuwaniu i porze na sen. Tak wyekwipowany statek opuszcza planetę i udaje się w kierunku dalekiej destynacji.

    ...
    przez Opublikowany 27-01-2012 12:21
    Kategorie:
    1. Polityka,
    2. Wieści z kraju

    W ostatnich dniach wiele było podziękowań dla Anonymous i hakerów. Słusznie, zasłużyli. Jako pierwsi pokazali rządowi, że nie jest całkowicie bezkarny.

    Dziś natomiast chciałbym bardzo podziękować osobom, które wczoraj w Poznaniu wybiły szyby w biurze PO i obrzuciły kamieniami policjantów. Ataki internetowe stanowiły właściwą formę protestu przed podpisaniem ACTA. Były stanowczym ostrzeżeniem. Rząd tego ostrzeżenia nie posłuchał i musi ponieść konsekwencje.

    ...
    przez Opublikowany 24-01-2012 12:13
    Kategorie:
    1. Historia
    Article Preview

    Są pewne książki, które, choć niezmiernie błyskotliwe i zawierające nowatorskie treści, nie spotykają się z należytym zainteresowaniem. Powody po temu mogą być liczne, jak np. niewielkie grono odbiorców, trudny przekaz czy po prostu kiepska reklama. Książką tego rodzaju jest właśnie dzieło Stephena Toulmina pt. Kosmopolis. Czytelnik nie doświadczy bowiem ani w internecie, ani w prasie (polskich) żadnej recenzji poświęconej tej pozycji, zaś liczba odwołań w polskiej literaturze naukowej, ujmując eufemistycznie, nie jest duża. Pomimo tej nieobecności w mediach nie jest to w żadnym razie książka niszowa, bowiem powinna ona trafić w gusta czytelników, którzy choć w ograniczonym stopniu interesują się historią, filozofią czy nauką (zarówno w rozumieniu science, jak i arts). Nie będę tutaj zajmować się tym zagadnieniem (tj. dlaczego książka ta nie jest w Polsce popularna), przejdę natomiast do jej walorów. Najpierw jednak o autorze.


    ...
    przez Opublikowany 10-08-2011 13:33
    Kategorie:
    1. Wieści ze świata,
    2. Historia
    Article Preview

    Przyjęło się, że „meksykańskim” nazywa się wszystko, co pochodzi z terenów dzisiejszego państwa Meksyk. Czy słusznie? Historia krzyknie, że nie. Przed przybyciem Europejczyków na Ixachitlan nie było czegoś takiego, jak Meksyk. Tereny, które dziś należą do tego państwa były przepełnione dziesiątkami ośrodków cywilizacyjnych. To właśnie tutaj znajdowało się między innymi Imperium Meszika (znane na świecie jako Imperium „Azteków”), część państwa Majów (reszta leżała na terenach dzisiejszej Gwatemali, Hondurasu i innych częściach Ameryki Środkowej), państwo Tlaszkala (które nigdy nie dało podbić się Meszikom), cywilizacje Olmeków, Misteków, Zapoteków i wiele innych, równie ważnych. Dopiero po przybyciu na te ziemie Europejczyków i ich podboju wszystko zbito w jedną całość, nazwaną „Nową Hiszpanią” (obejmującą tereny znacznie większe niż dzisiejszy Meksyk). Była to zależność Hiszpanii, rządzona przez wicekrólów. ...
    przez Opublikowany 02-08-2011 23:39
    Kategorie:
    1. Historia
    Article Preview

    Na początku kwietnia miała miejsce polska premiera filmu Petera Weira „Niepokonani”. W produkcji która w innych miejscach globu była wyświetlana już osiem miesięcy wcześniej, w postacie głównych bohaterów wcielili się m.in. Ed Harris, Colin Farrell, oraz Jim Sturgess który gra głównego bohatera. Jest nim Polak – Janusz, były żołnierz Wojska Polskiego. Tym razem nie jest on niemieckim agentem, jak było to w „Enigmie” produkcji brytyjskiej, czy też żołnierzem na misji w Bośni wykonującym polecenia Amerykanów („Peacemaker”). Janusz to żołnierz który w następstwie napaści Armii Czerwonej we wrześniu 1939 roku, trafia na Syberię do jednego z wielu znajdujących się tam łagrów. W więzieniu przesiaduje także rosyjski aktor, amerykański inżynier czy zawodowy kryminalista. Jednak akcja jest skupiona wokół Janusza. To on podejmuje wyzwanie ucieczki z obozu. Mimo że jest postacią która momentami ma wątpliwości, udaje mu się wytrwać oraz wykorzystywać sprzyjające sytuacje do opuszczenia łagru a następnie granice kolebki komunizmu – ZSRR.

    ...
    przez Opublikowany 26-07-2011 10:15
    Kategorie:
    1. Ideologie
    Article Preview

    Oto książka, w której Korwin nie zajmuje się podatkami, ubezpieczeniami ani zasadami, którymi winno kierować się państwo. To książka mająca być sui generis poradnikiem wychowywania dzieci, chociaż autor zawarł w niej też wiele ciekawych uwag na temat rodziny jako takiej, jak i świata otaczającego dziecko. Musiała się chyba cieszyć popularnością, ponieważ liczy sobie aż cztery wydanie. Pierwsze sięga 1991 roku, ja korzystałem z czwartego (Rzeszów 2007). Jednak nie wiem, jakie treści zostały uaktualnione – część wpisów ma w nawiasach dodane, kiedy Korwin je pisał, z racji że sytuacja była inna niż teraz – i zazwyczaj te daty sięgają połowy lat 90tych. Tym samym jest to książka pisana przez Korwina „wcześniejszego” – a jak mi ktoś opowiadał – „wcześniejszy” Korwin miał być właśnie na swych szczytach intelektualnych. Jest to chyba jedna z ciekawszych książek Korwina, jakie można przeczytać – nie jest to jakiś n-ty zbiór felietonów, tylko książka o zupełnie osobnej, i to głównie rodzinnej, tematyce.

    ...
    przez Opublikowany 18-07-2011 17:45
    Article Preview

    Witam Waćpaństwa! Dawnom nic tu nie pisał, Dyaryusz odłogiem leży, atrament wysechł, kurz karty pokrył...Przeklejam tedy nowy wpis z mojej sylwy, na tyle ogólny, że i tu może się spodobać. A oto i on:


    Inne światy w tym samym świecie

    Podczas gdy spora część świata analizuje kłótnie polityków, śledzi wyniki sportowe i czeka na nowe sezony wspaniałych, wysokobudżetowych seriali, niektórzy publicyści, i myśliciele, zwłaszcza ci piszący w internecie, nie robią sobie wakacji od rozważań nad kryzysem. Rosnąca inflacja, padający system ekonomiczny budzą niepokój. Dochodzi do tego kryzys polityczny, który nazwałbym „kryzysem świętego spokoju” – gdzie celem jest realizacja rosnących zobowiązań państwa przez kolejne zadłużanie i liczenie, że jakoś to będzie. Podobnie jak z państwami, bywa z jednostkami. Tak jakby świat znalazł się na zakręcie, choć liczni tego nie dostrzegają. ...
    przez Opublikowany 13-07-2011 17:28

    Wszystkie misie polarne wiedzą, że libertarianizm własnościowy, czasem zwany propertarianizmem, opiera się na wyraźnie osadzonych w rzeczywistości (nieszczególnie), bezsprzecznych (że jak?) i jakże jasnych (łohoho) aksjomatach, z których na pierwszy plan wysuwa się samoposiadanie. Założenie to głosi, że każdy człowiek jest właścicielem swojego ciała czy też ogólnie samego siebie, tj. że to on może być jedynym dysponentem dobra, jakim jest jego ciało. Nikt inny poza nim nie może podjąć decyzji, żeby skosić trawnik czy podlać kwiatki. Ujmując słowami bardziej adekwatnymi dla poruszanej kwestii, założenie to jest potrzebne w korpusie poglądów propertariańskich jako uzasadnienie instytucji własności. Paru dość łebskich propertarian zauważyło bowiem, że nie będą mogli prowadzić agitki na rzecz ostoi ludzkiej cywilizacji – prawa własności – jeśli nie uda im się oprzeć własności na filozoficznie spójnym fundamencie. Fundamentem tym jest samoposiadanie. Tekst ten nie jest więc przeznaczony dla tych, którzy samoposiadanie odrzucają; niemniej jednak również oni będą musieli, jeśli są propertarianami, odpowiedzieć na pytanie: skąd bierze się własność? Ale do rzeczy.
    ...
    przez Opublikowany 11-07-2011 08:00
    Article Preview

    Skoro ostatnio jesteśmy w nastroju na obalanie mitów historycznych, to oto jeszcze jeden, dosyć powszechny.

    Jak wiadomo, z trzech zaborców Polski czasów 1815-1918 najchętniej chwali się Cesarstwo Austriackie, później Austro-Węgry. Galicja miała największą autonomię, kuźnia polityków polskich, kwitnąca polska kultura. Zalety te osiągnięto jednak dopiero w II poł. XIX wieku. W I połowie było odwrotnie - to właśnie zabór austriacki był najsurowszym zaborem! ...
    przez Opublikowany 04-07-2011 12:59
    Article Preview

    Prezydent Bronisław Komorowski zarządził wybory parlamentarne na 9 października 2011 roku.

    W komentarzach do tego artykułu i jednocześnie w postach wątku zbieramy komentarze przedwyborcze i dyskutujemy na temat zbliżających się wyborów.
    ...