• Peter Schiff: Dlaczego kryzys nie powinien nikogo zaskoczyć?



    Playlista:
    http://www.youtube.com/view_play_lis...97CA3A4EDF3331

    Film z napisami do pobrania:
    http://www.przeklej.pl/plik/peter-sc...i-000a26ar940i
    Film bez napisów do pobrania:
    http://media.mises.org/video/ASC2009/ASC09_Schiff.wmv
    Napisy:
    http://www.filefront.com/15627059/Peter%20Schiff.zip
    Ten artykuł powstał na podstawie tematu: Peter Schiff: Dlaczego kryzys nie powinien nikogo zaskoczyć? started by perro View original post
    Komentarze 27 Komentarze
    1. Avatar margola52
      margola52 -
      Tak samo od dawna,a własciwie od początku mówi JKM.Głosuję na niego,popieram go,podziwiam!
    1. Avatar perro
      perro -
      No nie wiem czy tak dokładnie jak Schiff. Nie przypominam sobie by kiedyś poruszał kwestie dotyczące polityki monetarnej.
    1. Avatar Kiszka
      Kiszka -
      Wrzucam na główną. Dopiero znalazłem na forum ten wykład. Jakoś się schował. Może inni też nie widzieli, więc odświeżam.
    1. Avatar Kot Behemot
      Kot Behemot -
      Wykład jest genialny, Schiff na Pana Boga.
      I przede wszystkim- Schiff nie jest jakimś zapyziałym dziadem z brodą, odizolowanym od świata, siedzącym w bibliotece i kminiącym niuanse metodologii ekonomii, a właścicielem firmy inwestycyjnej który teorię szkoły austriackiej wykorzystuje w praktyce.
    1. Avatar Inn Ventur
      Inn Ventur -
      firmy inwestycyjnej który teorię szkoły austriackiej wykorzystuje w praktyce.
      Z wiadomym skutkiem. :>
    1. Avatar Clegan
      Clegan -
      Cytat Napisał Kot Behemot Zobacz post
      Wykład jest genialny, Schiff na Pana Boga.
      I przede wszystkim- Schiff nie jest jakimś zapyziałym dziadem z brodą, odizolowanym od świata, siedzącym w bibliotece i kminiącym niuanse metodologii ekonomii, a właścicielem firmy inwestycyjnej który teorię szkoły austriackiej wykorzystuje w praktyce.
      Wykorzystał ją tak, że w 2008r. potrafił stracić 40-70%. Faktycznie geniusz.
    1. Avatar PLrc
      PLrc -
      Ale stracił 40-70% bo coś sprzedał taniej niż kupił? Jakieś przedsiębiorstwa w które zainwestował zbankrutowały? Z giełdą jest tak, że dopóki nic nie sprzedasz to twoja strata jest wirtualna. Jakiś czas temu czytałem wywiad z Karkosikiem, którego majątek u szczytu hossy był wart lekko licząc dwa miliardy dolarów i nagle przyszła bessa i kilkaset milionów wyparowało. Większość osób po stracie procenta tego co on stracił strzeliłoby sobie w głowę, a on to skwitował: "nic nie straciłem bo nic nie sprzedałem".
    1. Avatar Kot Behemot
      Kot Behemot -
      Clegan- źródła.
      Bo 40-70% nic nie mówi. Na jakich aktywach? Wszystkich- ogółem? Czy na poszczególnych akcjach/towarach? Wtedy 40 czy 70? Strata dotyczy majątku Schifa, jego klientów czy też wyników spółki?
    1. Avatar Ivan Ivanov
      Ivan Ivanov -
      Historia jest taka, że wartość rachunków niektórych klientów Schiffa spadła ok 40-70% w 2008
      Konkretnie najczęściej byli to ludzie którzy otworzyli rachunki dość późno (ci ze stratami rzędu 70% otwierali je głównie w połowie 2008) i obierali ryzykowną strategię.

      To ile stracili to zupełnie inna kwestia, bo żeby rzeczywiście stracić musieliby sprzedać swoje aktywa tak jak zauważył PLrc, a nawiasem mówiąc w ciągu kilku miesięcy od największych spadków odzyskały one większość swojej wartości, nie wiem jak ich wartość wygląda teraz (ale wystarczy spojrzeć na to co się działo chociażby z ceną złota przez ten czas).

      Temat ten często przewijał się w jego programie radiowym, nikogo na konkretnie odcinki raczej nie nakieruje bo każdy trwa dobrą godzinę, ale jeśli dobrze pamiętam to szczyt tej afery przypadał na początek 2009 r, więc jeśli ktoś bardzo chce posłuchać:
      http://www.europac.net/radioshow_arc...ear=2009&qtr=1

      Tak czy siak wydaje mi sie że Schiff może dostać po dupie, bo zdaje się za bardzo stawiać na Chiny, ale to już moje prywatne spekulacje.
    1. Avatar Kot Behemot
      Kot Behemot -
      Jeśli kwestia dotyczy poszczególnych klientów to nic dziwnego. Nie zapominajmy, że wybór aktywów to jedno, dywersyfikacja, zarządzanie kapitałem i ryzykiem, zawieranie transakcji w odpowiednim momencie, trzymanie się strategi to drugie.

      Schiff nieźle pojechał z przewidywaniem hiperinflacji dla dolara i szorcenie na nim nie było dobrym pomysłem (ale jeszcze będzie)- tutaj pełna zgoda. Stawianie na Chiny również wydaje się nierozsądne- zwłaszcza patrząc na to w czym trzymają rezerwy i jakie ilości obligacji amerykańskich posiadają. Pozytywny stosunek Schiffa do euro (bo chyba taki jest) również mnie nie przekonuje.
    1. Avatar Clegan
      Clegan -
      http://globaleconomicanalysis.blogsp...was-wrong.html
      http://selfinvestors.com/tradingstoc...40-70-in-2008/

      Tu jest odprysk po polsku:
      http://www.trystero.pl/archives/1782
      http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010...k-sie-pomylil/

      Schiff generalnie naopowiadał bzdur szczególnie co do rzekomej hiperinflacji na USD.
      No jak to jest że facet, który rzekomo tak genialnie przewidział kryzys nie jest jeszcze miliarderem tylko zajmuje się doradztwem i lansowaniem własnej osoby jako autora książek ?
      Niestety nie wystarczy być ekonomistą "austriackim" żeby zarabiać pieniądze na rynku.
      U nas - w polskim grajdołku - też jest analityk który wieszczył od ładnych kilku lat bessę na giełdzie i w końcu trafił. A żeby było śmieszniej: poglądy ma czysto etatystyczne, a liberalizmu nie trawi.
    1. Avatar Kot Behemot
      Kot Behemot -
      Nie znasz się, rynek nie dorósł do jego analizy i tyle.

      A poważnie to niezła chryja, nie znałem dokładnie strategii inwestycyjnej EPC, zgłębię się w to na dniach. Dzięki.

      Wrzucam też polemikę Schiffa: http://www.businessinsider.com/2009/...-to-my-critics
    1. Avatar Ivan Ivanov
      Ivan Ivanov -
      Nie kumam. Nawet wiedziąc ze 100% dokładnością jak będzie wyglądał świat za 10 lat inwestując adekwatnie do tego, można spokojnie wypaść jak Schiff albo gorzej w czasie pomiędzy dziś a za 10 lat.
      Sam nie zgadzam się w pełni z jego poglądami ale gadanie "skoro jest taki genialny to powinien być miliarderem" to jakieś farmazony. Jak by nie patrzeć wypadł lepiej niż przeciętny analityk i inwestor na tym zamieszaniu.
    1. Avatar Kot Behemot
      Kot Behemot -
      Ivan- bo ja wiem? Zajmowanie krótkich pozycji na dolarze i inwestowanie w surowce w 2008 nie wydaje się wcale dużo lepsze niż kupowanie akcji latem 2007 roku

      Schiff przewidział tąpnięcie na rynku akcji amerykańskich- zgadza się, pełen szacun, ale alternatywy zamiast inwestycji w amerykańskie akcje jakie proponował były "takie sobie".
      Jest też coś takiego jak timing. Można mówić, że dolar upadnie i akcje amerykańskich spółek będą lecieć na ryj (sam w to wierzę) i z pewnie będzie się mieć rację, ale jest zasadnicze pytanie: kiedy?
      Można jak najbardziej grać długoterminowo- ale pytania dwa kolejne- czy to się rzeczywiście opłaca? czy możemy sobie pozwolić na to aby nasze aktywa tak bardzo straciły na wartości, nawet przez pewien okres czasu?
    1. Avatar Clegan
      Clegan -
      Cytat Napisał Ivan Ivanov Zobacz post
      Nie kumam. Nawet wiedziąc ze 100% dokładnością jak będzie wyglądał świat za 10 lat inwestując adekwatnie do tego, można spokojnie wypaść jak Schiff albo gorzej w czasie pomiędzy dziś a za 10 lat.
      Ciekawe twierdzenie. Znając ceny akcji za 10 lat można na tym stracić ?

      Cytat Napisał Ivan Ivanov Zobacz post
      Sam nie zgadzam się w pełni z jego poglądami ale gadanie "skoro jest taki genialny to powinien być miliarderem" to jakieś farmazony. Jak by nie patrzeć wypadł lepiej niż przeciętny analityk i inwestor na tym zamieszaniu.
      Schiff zarabia na doradzaniu i sprzedaży swoich książek, pewnie też wykładów. Gdyby faktycznie był tak świetnym inwestorem jak chcieliby tego niektórzy to wziąłby kredyt w banku i zarobił wielokrotnie więcej - w ostateczności tworząc fundusz hedge jak Soros czy Buffett.
      Inwestorzy mają dokładnie w 4 literach czyjeś przepowiednie i czy one są lepsze czy gorsze od przeciętnej - oni chcą zarabiać pieniądze. Ekscytować Schiffem to się można czysto ekonomicznie, bo doradca inwestycyjny z niego żaden.
      Popatrz tu: http://wyborcza.biz/gieldy/1,101260,..._miliardy.html
      To są ci przeciętni inwestorzy ?
    1. Avatar Ivan Ivanov
      Ivan Ivanov -
      Kot - on rzeczywiście shortował cokolwiek? O ile się orientuje to raczej wolał inwestować w rzeczy które szły w przeciwną stronę niż dolar niż shortować samego dolara.
      Surowce w 2008? Czemu nie? Złoto było w pewnym momencie po ok 700 baksów chyba, a po ile jest teraz? :>
      Na ropie też można było podobnie zarobić.
      Prawda jeśli się je kupiło na początku 2008, to w jego połowie miało się ochote wyskoczyć przez okno, ale nie robiąc żadnych ruchów, do dzisiaj wszelkie straty by się odrobiło, a nawet zarobiło trochę.
      Nie wiem jak jest z akcjami które on proponował.

      Cytat Napisał Clegan Zobacz post
      Ciekawe twierdzenie. Znając ceny akcji za 10 lat można na tym stracić?
      Twierdzenie zaiste bardzo ciekawe, powiedz tylko skąd je wziąłeś bo nikt go tutaj nie wysunął.
      Wracamy do tego co było wspomniane wcześniej - stracić możesz tylko jeśli zamkniesz swoje pozycje w międzyczasie. Jeśli nie zamkniesz to przez jakiś czas może to co najwyżej wyglądać tak, jakbyś był pod krechą. Dokładnie tak jak w przypadku Schiffa.

      Schiff zarabia na doradzaniu i sprzedaży swoich książek, pewnie też wykładów.
      Schiff zarabia jako prezes EPC. Nie robi bezpośrednio w doradztwie. Książki i wykłady to raczej nikły ułamek jego dochodów, chyba że masz jakieś źródła które by mówilły co innego.

      Popatrz tu: http://wyborcza.biz/gieldy/1,101260,..._miliardy.html
      To są ci przeciętni inwestorzy ?
      Nie sądze, a Ty tak uważasz?
      Bo ja mówiłem o porównaniu do przeciętnych inwestorów, a Ty wyskakujesz z czymś co raczej przeciętne nie jest, więc gadasz nie na temat.
    1. Avatar anti-theist
      anti-theist -
      Może on jest inwestorem długoterminowym. Hedge funds grają bardziej ryzykownie, na krótkie terminy. Ale przecież nie każdy chce ponosić takie ryzyko. W którymś z wywiadów zdaje się na CNBC wspominał, że jest on inwestorem długoterminowym. Dlatego nie ma co się dziwić, że inwestuje w złoto i na dalekim wschodzie, gdyż jistnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że dolar spadnie na łeb na szyje w bliskiej przyszłości choć precyzyjnie nie wiadomo. A bańka na chińskim rynku może dać sporo zarobku pod warunkiem jeśl się wycofa w odpowiednim momencie.
      Z tą hiperinflacją to rzeczewiście strzelił jak kulą w płot. Zdaje się że przewidział ją na rok 2009. A o ile dobrze pamiętam to oficjalne obecne CPI w USA wynosi około 2-3% a według niezależnego biura statystcznego shadow stats wynosi około 6 %. No więc chociaż USA ''obrabia'' statystyki inflacji to i tak nie jest nawet blisko hiperinflacji.
    1. Avatar Clegan
      Clegan -
      Cytat Napisał Ivan Ivanov Zobacz post
      Wracamy do tego co było wspomniane wcześniej - stracić możesz tylko jeśli zamkniesz swoje pozycje w międzyczasie. Jeśli nie zamkniesz to przez jakiś czas może to co najwyżej wyglądać tak, jakbyś był pod krechą. Dokładnie tak jak w przypadku Schiffa.
      Wmawianie sobie, że stratę masz wtedy kiedy zamkniesz inwestycję to jest oszukiwanie siebie. To abecadło spekulanta.

      Cytat Napisał Ivan Ivanov Zobacz post
      Schiff zarabia jako prezes EPC. Nie robi bezpośrednio w doradztwie. Książki i wykłady to raczej nikły ułamek jego dochodów, chyba że masz jakieś źródła które by mówilły co innego.
      EPC jest firmą doradczą - bo doradza w co ulokować ma klient forsę, natomiast nie obraca jego pieniędzmi (nie jest funduszem).

      Cytat Napisał Ivan Ivanov Zobacz post
      Nie sądze, a Ty tak uważasz?
      Bo ja mówiłem o porównaniu do przeciętnych inwestorów, a Ty wyskakujesz z czymś co raczej przeciętne nie jest, więc gadasz nie na temat.
      No to kim jest przeciętny inwestor ? Cóż to znowu za stworzenie statystyczne ? Bo jeśliby odnieść to np. do indeksu Dow Jones to różnicy dużej nie ma - obie inwestycje wyszły beznadziejnie. Poza tym skoro Schiff tak doskonale ponoć przewidział kryzys to jak jego klienci cokolwiek mogli stracić ?
      Powtórzę: inwestor ma dokładnie gdzieś przeciętnego inwestora (czymkolwiek by on nie był) - jego interesuje zarabianie forsy. Na doradztwie Schiffa wyszedł w 2008r. beznadziejnie. I jest rzeczą kompletnie nieistotną jaką szkołę ekonomiczną P.Schiff prezentuje bo nie ma to żadnego przełożenia na wyniki. Taki Keynes był słabym ekonomistą ale doskonałym inwestorem. Co mi po kimś kto przewiduje kryzys po czym doradza tak że tracę forsę ?
    1. Avatar Kot Behemot
      Kot Behemot -
      Cytat Napisał Ivan Ivanov Zobacz post
      Kot - on rzeczywiście shortował cokolwiek? O ile się orientuje to raczej wolał inwestować w rzeczy które szły w przeciwną stronę niż dolar niż shortować samego dolara.
      Wyraźnie pisał o sprzedawaniu dolara i kupowaniu za to innych walut. Nawet w maju 2008, gdy eurusd było gdzieś po 1,5-1,6, tuż przed ogromnymi spadkami zachęcał do jak najszybszego pozbycia się dolarów.
      Surowce w 2008? Czemu nie? Złoto było w pewnym momencie po ok 700 baksów chyba, a po ile jest teraz? :>
      Na ropie też można było podobnie zarobić.
      Złoto ok- w perspektywie 2 lat była to sensowna inwestycja.
      Na ropie można było zarobić, pod warunkiem że się ją sprzedało przed ogromnymi spadkami w II połowie 2008. Nawet obecna cena jest niższa od najniższej z 2008 roku.

      Wiadomo- EPC preferuje inwestowanie długoterminowe, zasadniczo z większością przewidywań się zgadzam co nie zmienia faktu, że Schiff zachęcał do dokonywania inwestycji w cholernie złych momentach (zwłaszcza kwestia dolara i ropy).

      PS. Fundusze hedgingowe w 2008 też dostały po dupie
    1. Avatar Ivan Ivanov
      Ivan Ivanov -
      Cytat Napisał Kot Behemot Zobacz post
      Wyraźnie pisał o sprzedawaniu dolara i kupowaniu za to innych walut.
      A, ok przepraszam, mi do głowy od razu wpadł shortselling.
      Co do niefortunnego czasu, pełna zgoda, ale to jest trochę słabo pasujący zarzut, skoro tak jak mówiłeś, EPC z założenia inwestuje długoterminowo.

      Cytat Napisał Clegan Zobacz post
      Wmawianie sobie, że stratę masz wtedy kiedy zamkniesz inwestycję to jest oszukiwanie siebie. To abecadło spekulanta.
      Ok, zatrzymam się na tym bo chyba jest jakieś nieporozumienie, które musimy rozwiązać jeśli dalsza dyskusja ma mieć jakikolwiek sens.

      Z tego co napisałeś tutaj wynikałoby, że jeśli kupię coś za 10$, a cena spadnie do 5$, to znaczy że straciłem pieniądze... nawet jeśli jakiś czas później cena wzrosłą by do 15$ i sprzedałbym dopiero wtedy.

      Nie sądzę żebyś to właśnie chciał powiedzieć, biorąc pod uwagę, że dopiero co nabijałeś się z idei strat przy 100% znajomości przyszłych cen.
      Możesz w takim razie krok po kroku wyjaśnić co właściwie próbujesz przekazać?