• Zbocz do Poznania

    W dniach 19 -20 marca Poznań znalazł się pod zmasowanym atakiem
    radykalnej lewicy i wszelkiej maści uciskanej mniejszości.
    Pierwszy cios padł w piątek o godzinie 10.00 - uderzyła niezawodna w takich
    przypadkach Kampania Przeciw Homofobii, która w wypompowywaniu
    rozmaitych dotacji jest mistrzem i tym razem uraczyła nas "Żywą
    biblioteką". Cóż to takiego? Jest to projekt gdzie każdy z nas może
    przyjść i wypożyczyć "książkę"- żywego człowieka od którego można
    dowiedzieć się wszystkiego o prześladowanych mniejszościach w Polsce.
    Za "książkę" służył niezastąpiony w takich sytuacjach Robert Biedroń
    oraz polityczka!, drag queen, drag king, lesbijka, Włoszka mieszkająca
    w Polsce (tak, to nie błąd w druku, okazuje się bowiem, że w naszym
    faszystowskim kraju prześladujemy Włochów), feministka, Żydówka oraz
    buddysta (to ci dopiero prześladowana grupa, największe pogromy
    urządzamy jak wiadomo podczas odwiedzin Dalaj Lamy).
    Tyle teoria, w praktyce zainteresowanie tą inicjatywą było znikome i ograniczyło się
    do kółka wzajemnej adoracji, któremu znudziło się wyczekiwanie na
    "czytelników" i już o godzinie 16.30 (projekt miał się zakończyć
    najwcześniej o 18.00) nie można było nikogo "wypożyczyć".

    Drugi cios padł w sobotę o godzinie 13.00, gdzie w lewicowym Teatrze
    Ósmego Dnia zorganizowano debatę na temat: (Nie) obecność mniejszości.
    Sprawdzian demokracji w Polsce. Udział wzięli pani z ZIELONYCH 2004
    oraz trójka przedstawicieli KPH. Znów więc mamy towarzystwo wzajemnej
    adoracji, dlatego dla dobra nas wszystkich przemilczę jej przebieg.

    Cios trzeci, najmocniejszy padł w sobotnie późne popołudnie - ulicami
    Starego Miasta w stronę siedziby władz miejskich przemaszerowała grupa
    około 500 anarchistów i ich zwolenników. Demonstracja miała bronić
    przeznaczonego do likwidacji w dniu 26 marca skłotu Rozbrat.
    Przypomnijmy w 1994 roku na Poznańskich Jeżycach zbankrutowała firma
    Darex opuszczone przez nią budynki zajęła grupa radykalnych lewicowych
    nierobów zakładając tam najstarszy i największy (jak sami twierdzą)
    skłot w Polsce. Przez 15 lat udawało im się egzystować na zajętych
    nielegalnie terenach - przez te lata w oczach miejscowych funkcjonowała
    tam lewicowa melina, dla mediów, władz miasta i mniej rozgarniętych
    istniał tam prężny ośrodek kultury alternatywnej (gdzie mogliśmy
    obejrzeć takie inicjatywy jak np. Przygody pana Ch. W. de Prącie).
    Tereny te zgodnie z prawem przejął bank, który po latach postanowił
    upomnieć się o swoja własność. W maju 2008 do skłotu zawitał komornik.
    Ale dzięki działaniom prawnym i protestom członków udało się to
    miejsce uratować! Uczestnicy sobotniej manifestacji liczą, że i tym
    razem uda im się zabrać głowę spod topora. Manifestacja ta przebiegała
    w bardzo agresywny sposób - pomazano mury wielu zabytkowych kamienic
    oraz urzędu miasta, rzucano petardy i race. Zamaskowani uczestnicy
    wznosili nienawistne hasła oraz spalono kukłę prezydenta miasta
    Ryszarda Grobelnego. Bulwersujący jest nie tylko fakt dewastacji
    miasta (np. pomazanie niedawno odnowionego mostu kolejowego) ale też
    to, że ta grupa złodziei uważa tereny skłotu za swoje i domaga się od
    miasta alternatywnego lokalu gdzie dalej mogliby się gnieździć
    (utrzymywanego oczywiście za miejskie pieniądze). Marsz ten miał
    zastraszyć potencjalnego inwestora, by 26 marca nie kupował terenu
    Rozbratu. Może się jednak okazać, że osiągnął skutek odwrotny od
    zamierzonego, gdyż ich sobotnie harce nastawiły przeciwko nim
    przygniatającą większość mieszkańców. Jak więc widać za oknami wiosna
    budzi się do życia, a razem z nią dewianci i "postepowcy" starego
    Poznańskiego grodu.

    Michał Gackowski

    Załącznik 139
    Ten artykuł powstał na podstawie tematu: Michał Gackowski - Zbocz do Poznania started by K.Z.K.G. View original post
    Komentarze 15 Komentarze
    1. Avatar TeddyYarosz
      TeddyYarosz -
      Już chciałem napisać "Poznań. Miasto warte zaorania", ale jednak nie - małe zainteresowanie akcją dobrze świadczy o mieszkańcach. Ciekaw jestem skąd się tam wziął buddysta. Przecież buddyzm nie oznacza lewactwa, tym bardziej, że Dalajlama mówił, że homoseksualizm należy do tzw. złych uczynków, więc promować tegoż buddyści chyba nie powinni. Rozbrat zrobił rozpierduchę i to w sumie dobrze - powinien to być sygnał dla władz miasta, że czas coś z nimi zrobić, bo zaczynają powoli wchodzić władzom na głowę. Jeżeli teraz się wycofają, dadzą mieszkańcom rozbratu znak, że Rozbrat ma siłę. Czas wykopać ich stamtąd na zbity pysk.

      W sumie to jest śmieszne... anarchiści, co są przeciw państwu zajmują rozpadające się budynki, które otrzymali od władz miasta, gdzie nie mają prądu i wody, gdzie żyją jak szczury.
    1. Avatar alan
      alan -
      No o inicjatywie "Żywa biblioteka" pierwszy raz słyszę od razu przypomniała mi się scenka z filmu Farenheit 451 (http://www.filmweb.pl/f1494/Fahrenheit+451,1966), kto widział kojarzy z pewnością.
      Co do rozbratu to mam nadzieję że to co zrobili naprawdę zniechęciło mieszkańców miasta do wspierania ich bo dotychczas mieli olbrzymi kredyt zaufania, na manifestacje w obronie rozbratu sporo osób przychodziło i wydawało się że mają realne poparcie. Dla mnie to skandal że oni użytkują jakiś pustostan który nie jest ich własnością.
      Polecam reportaż wyemitowany w ostatnią sobotę w radiu Merkury o całej sytuacji wg. mnie całkiem zrównoważony...
      http://www.radiomerkury.pl/index.php?art=40731 (można odsłuchać bądź ściągnąć na dysk)
      FILMY z demonstracji który chyba najlepiej obrazuje całe zdarzenie


      Jeszcze art. odnośnie strat i tego że demonstranci będą poniesienie za to do odpowiedzialności
      http://www.mmpoznan.pl/10344/2010/3/...?category=news
      najlepsze jest to
      - To się wydarzyło po demonstracji, ale nas to nie dziwi - mówi. - Od roku prowadzimy dyskusje z miastem na różnych poziomach, czy osobiście, czy z pomocą pism.
      Kto obejrzał film podany wyżej wie że musiało się to(dewastacja dawnego Kolegium Jezuickiego) wydarzyć PRZED albo W TRAKCIE demonstracji !
      Zdjęcia strat na str. z artykułem.
    1. Avatar TeddyYarosz
      TeddyYarosz -
      Cytat Napisał alan Zobacz post
      Polecam reportaż wyemitowany w ostatnią sobotę w radiu Merkury o całej sytuacji wg. mnie całkiem zrównoważony...
      http://www.radiomerkury.pl/index.php?art=40731 (można odsłuchać bądź ściągnąć na dysk)
      Wypowiedzi anarchistów oczywiście bulwersujące. To, że odnowili sobie budynki nie sprawiło automatycznie, że nabyli akt własności. To, że są pałowani jest przecież ich winą - skoro robią rozpierduchę, to policja ich pałuje. Nazywanie tego centrum kultury to wg mnie przesada, mają tam bibliotekę i co z tego, skoro m.in. niszczą przestrzeń miejską np. przez wypisywanie na murach i budynkach haseł typu "daj mi dupy, dam ci placka, oto relacja jednostka - państwo"? Dobry jest moment, kiedy gość mówi, że pracuje jako kurier rowerowy - "jest to trochę wejście w ten system". Hahaha, no chyba nie trochę nawet. Gość mówi także - "jedyna rzecz, która jest nielegalna, to to, że nie jesteśmy chciani przez miasto". Ubaw po pachy.

      W materiale mówią, że płacą za prąd, wodę i internet. Ja gdzieś czytałem, że nie mają tam prądu i wody. Jak jest w rzeczywistości?

      Materiał zlewaczony - ani słowa o tym jak robią bajzel, praktycznie same superlatywy, mało wypowiedzi drugiej strony.
    1. Avatar SzabloZębny
      SzabloZębny -
      Cytat Napisał michal.b Zobacz post
      Wypowiedzi anarchistów oczywiście bulwersujące. To, że odnowili sobie budynki nie sprawiło automatycznie, że nabyli akt własności. To, że są pałowani jest przecież ich winą - skoro robią rozpierduchę, to policja ich pałuje.
      No bo, że państwo wydało akt własności na papierku, to już oznacza, iż grunt należy do posiadacza tegoż papierka?

      A co z zasadą zawłaszczenia laborystycznego, lyberale?
    1. Avatar TeddyYarosz
      TeddyYarosz -
      Cytat Napisał SzabloZębny Zobacz post
      No bo, że państwo wydało akt własności na papierku, to już oznacza, iż grunt należy do posiadacza tegoż papierka?

      A co z zasadą zawłaszczenia laborystycznego, lyberale?
      LOL? A skąd się wziął ten papierek? To kto go wydał i czy w ogóle jest takowy jest nieistotne. Ktoś wcześniej za tę ziemię musiał zapłacić (lub ją wymienić lub otrzymać). Nie wiem, czego nie rozumiesz.

      Nie wiem, co z zasadą zawłaszczenia laborystycznego, ideologiami się nie zajmuję.
    1. Avatar SzabloZębny
      SzabloZębny -
      Cytat Napisał michal.b Zobacz post
      LOL? A skąd się wziął ten papierek? To kto go wydał i czy w ogóle jest takowy jest nieistotne. Ktoś wcześniej za tę ziemię musiał zapłacić (lub ją wymienić lub otrzymać).
      No i co z tego?
    1. Avatar Antałek
      Antałek -
      Tereny te zgodnie z prawem przejął bank, który po latach postanowił upomnieć się o swoja własność
      Nie wiem czemu, ale wole by te tereny zajeli juz anarchole niz jakis kurewski bank.
    1. Avatar Iulius
      Iulius -
      Bank tam przecież nie będzie siedział ad mortem usrandam, tylko przy pierwszej okazji sprzeda komuś, kto zrobi tam normalny biznes.
    1. Avatar Wersyl
      Wersyl -
      Ale o co chodzi z tym Rozbratem? Oni zdaje się zajmują grunty pod sobą nielegalnie, prawda? A jaki byłby problem, aby każda lewacka c*ota zrzuciła się po te 5 dyszek na grunt? Przecież tak ich dużo było 20 marca w Poznaniu?
      Dlaczego miasto ich nie wyrzuca? Gdzie jest prawica, boi się czegoś?
      Co jest k*rwa grane?!?!
    1. Avatar TeddyYarosz
      TeddyYarosz -
      Cytat Napisał Wersyl Zobacz post
      Ale o co chodzi z tym Rozbratem? Oni zdaje się zajmują grunty pod sobą nielegalnie, prawda? A jaki byłby problem, aby każda lewacka c*ota zrzuciła się po te 5 dyszek na grunt? Przecież tak ich dużo było 20 marca w Poznaniu?
      Dlaczego miasto ich nie wyrzuca? Gdzie jest prawica, boi się czegoś?
      Co jest k*rwa grane?!?!
      Dokładnie - jak wykupią ziemię, to niech sobie zostają.

      Władze nie mają jaj. Tyle.

      Dodano:

      Cytat Napisał SzabloZębny Zobacz post
      No i co z tego?
      To, że jest właścicielem. Po pierwotnym zawłaszczeniu ziemia jest podzielona i ma właścicieli, dlatego o żadnym zawłaszczeniu czyjejś własności przez pracę nie może być mowy, mimo, że różne ideologie mówią inaczej.
    1. Avatar Mariusz
      Mariusz -
      Zawłaszczenie pracą, nieźle. Na tej podstawie nikt kto został "wywłaszczony" w 1945/46 roku nie mógł domagać się odszkodowań bo to było przez kogoś przez ten czas użytkowane.
    1. Avatar Inn Ventur
      Inn Ventur -
      A czym innym chcesz zawłaszczać, jeśli nie pracą? Polecam Rothbarda.

      Uprzedzając twoje pytanie - zawłaszczenie laborystyczne dotyczy jedynie ziemi bez właściciela, czyli niczyjej.
    1. Avatar igorolech
      igorolech -
      Cytat Napisał Inn Ventur Zobacz post
      A czym innym chcesz zawłaszczać, jeśli nie pracą? Polecam Rothbarda.

      Uprzedzając twoje pytanie - zawłaszczenie laborystyczne dotyczy jedynie ziemi bez właściciela, czyli niczyjej.
      No tak, w końcu Rothbard był nieomylny i jak coś napisał, to jego sekciarze muszą się go słuchać. Nie piszę tego, żeby kogoś obrazić, ale czasem trzeba wychylić nos znad "Manifestu libertariańskiego" i ocenić trzeźwo sytuację.

      Ta ziemia nie jest niczyja - należy do banku.
    1. Avatar Inn Ventur
      Inn Ventur -
      Oj, tylko taki żarcik sytuacyjny...

      Ta ziemia nie jest niczyja - należy do banku.
      Dlatego właśnie powinni to wszystko r**********ć, łącznie z czerwonymi brudasami.

      Wygwiazkowałem przekleństwa.
      ~michal.b
    1. Avatar kalina
      kalina -
      Bardzo fajnie napisany artykuł, momentami śmiałam się do łez