...tę czasoprzestrzeń...o wiele za długo...
Akcja powieści "Non stop" Briana W. Aldissa nie jest osadzona tak daleko, jak akcja poprzednio czytanej przeze mnie "Cieplarni". Niemniej i tutaj skala czasowa, może nie głównych wydarzeń, ale poprzedzających je jest bardzo rozległa. Oto zaawansowani technicznie Ziemianie mają pomysł na przeludnienie macierzystej planety - kolonizację kosmosu. Trzeba jednak znaleźć planetę, która się nadaje do takiego celu. Planeta się znajduje, niemniej lot na nią musi być tak długi, że pomiędzy tymi, którzy opuszczą Ziemię, a tymi którzy zobaczą "nowy ląd" będą pokolenia żyjące i umierające w trakcie podróży. W tym celu konstruuje się gigantyczny statek, ze wszystkim, czego potrzeba do życia podróżnikom, z pełnym wyposażeniem, z fauną i florą z Ziemi, z maszynami, z takimi udogodnieniami, jak działający na pokładzie cykl czasowy oparty na czuwaniu i porze na sen. Tak wyekwipowany statek opuszcza planetę i udaje się w kierunku dalekiej destynacji.
...
Co wy macie z tym że on ruski?
Re: Paulo Coelho o ACTA
Azathoth Dzisiaj, 18:01